Kwiaty na biurku – krótko dla inżynierów ;)

Ostatnio we wpisie na temat tego co powinno znaleźć się na biurku (link), obiecałam Wam, że napiszę bardzo krótki przewodnik jakie rośliny są „nie do zdarcia”.

Na początku od razu zaznaczam -pracuje w środowisku „męskim” (zazwyczaj jako jedyna kobieta w zespole), więc wiem co potrafią mężczyźni jeśli chodzi o tematykę roślin ;).

Czym kierowałam się pisząc ten krótki wpis o roślinach?

Po pierwsze: roślina musi być odporna na zmieniające się warunki tzn przelanie, przesuszenie, przeciągi (gdy postanowimy przewietrzyć pokój) i mało wrażliwa na wszelkie szkodniki roślin.

Po drugie: musi być mało wymagająca jeśli chodzi o przesadzanie czy nawożenie.

Po trzecie: Kwestie estetyczne – idealnie gdyby roślina była mocno zielona i do tego dość dekoracyjna.

Po czwarte: świetnie gdyby filtrowała powietrze i do tego je jeszcze jonizowała.

Dużo tego prawda? Nie martwcie się, znalazłam kilku superbohaterów dla Was!

Skrzydłokwiat

Jedna z moich ulubionych roślin.
Informuje o przesuszeniu „oklapnięciem”, więc mamy jeszcze czas na reakcje. Przelana nie gnije tylko powolutku wypija wodę.
Odporna na przeciągi, nie przeszkadza jej zmiana miejsca.
Uwielbia półcień, ale słonecznym miejscem też nie pogardzi (wtedy rośnie wolniej i ma jasnozielone liście).
Bardzo odporna na szkodniki.
W małej wersji zmieści się na biurku, w wersji dużej (liście o długości pół metra) pięknie prezentuje się przy biurku.
Supermoce?
1) Wchłania groźne dla ludzi związki chemiczne (m.in benzen, formaldehyd, ksylen, tlenek węgla)*.
2) Oddaje częściowo wilgoś do otoczenia – więc nawilża powietrze*.
3) Wchłania wydzielany przez monitory aceton i trójchloroetylen **.


Więcej o niej w wikipedii: link
*Więcej : https://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/urazy-wypadki/skrzydlokwiat-dekoracyjny-ale-trujacy-aa-tfhg-jRoD-VswH.html i http://smogwawelski.org/rosliny-doniczkowe-naturalne-filtry/
** http://earthnewworld.com/wordpress/?p=1106

Dracena – mini palma o wielkich możliwościach

Przyznam się szczerze, że za tą rośliną nie bardzo przepadam. Ale wiem, że dla niektórych to jedyny gatunek „palmopodobny”, który przetrwa u nich w domu.

Dracena również jest (jak to ładnie określono w poradniku) „odporna na niesprzyjające warunki”. Wprawdzie w wielu poradnikach pisze, że nie powinna być przelana – ja niejednokrotnie przez przypadek ją przelałam i poradziła sobie. Przesuszona manifestuje to zżółkniętymi listkami. Listki żółkną pojedynczo więc również mamy czas na reakcję.

Lubi jasne stanowiska, ale w ciemniejszych (półcień) również przeżyje (tylko będzie rosła wolniej).

Supermoce:
1) Pochłania szkodliwe związki chemiczne*

*http://smogwawelski.org/rosliny-doniczkowe-naturalne-filtry/

Zielistka Sternberga

Znana nam wszystkim „trawka” z babcinych doniczek. Ja za nią nie przepadałam w dzieciństwie, teraz mam w prawie każdym pokoju.
Dlaczego? Bo jest mega odporna, bardzo zielona, rośnie w oczach.

Supermoce?
1) Oczyszcza powietrze z:
– formaldehydów (ze sztucznych wykładzin, tkanin obiciowych, żywicznych impregnatów mebli, ścian, zabawek, sprzetu.). ksylen i toluen *.
-benzolu**
– tlenku azotu**
– metali ciężkich **
2) Emituje jony ujemne (jonizuje ujemnie powietrze) **.
3) Odświeża i odpowiednio nawilża powietrze**.
4) Zmniejsza szkodliwe promieniowanie elektromagnetyczne **.

*http://www.ogrod.krakow.pl/lisciaste-filtry-powietrza/

** https://swiatwkwiatach.pl/kwiaty-do-sypialni/

Aloes

Ta niepozorna roślina zaczyna święcić tryumfy na blogerskich zdjęciach wnętrz.
Nic dziwnego: sok z tej rośliny może być remedium na prawie każdą dolegliwość.
Nie jest wybredna jeśli chodzi o nasłonecznienie.
A jak trafi na optymalne warunki to rośnie jak szalona.
!!! Przy tej roślinie uważajcie żeby jej nie przelać – aloes gromadzi wodę i w przypadku przelania bardzo szybko gnije.
Supermoce?
1) Leczniczy sok
2) Filtruje 90% powietrza z formaldechydu*
3) Produkuje tlen w nocy **
4) Nawilża powietrze **
5) Zwiększa odporność organizmu ludzkiego (sama obecność rośliny) ****
Do tej rośliny mam jednak jedno ALE. Wśród naturoterapeutów krąży twierdzenie, że w domu nie powinno się mieć kaktusów i roślin o iglastych, ostro zakończonych liściach (niektórzy to samo uważają o aloesach i dracenach) ponieważ rośliny te mają zły wpływ na naszą energię***. Aloes niestety ma mini igiełki, więc jeśli uważacie, że może to mieć wpływ na Was, rozważcie tą opcję.

*https://www.stukpuk.pl/blog/rosliny-idealne-do-sypialni/

** https://www.ekologia.pl/kobieta/zdrowie/aloes-wlasciwosci-wartosci-odzywcze-i-zastosowanie-aloesu,21850.html

***Link: https://www.astromagia.pl/magiczna-wiedza/magia/kwiatowe-feng-shui

****https://swiatwkwiatach.pl/kwiaty-do-sypialni/

Zamioculas

Mistrz przetrwania, zwany żelazną rośliną, obecny w prawie każdym biurze.
Trudno go zabić. Odporny na małe nasłonecznienie, przesuszenie, przelanie i przeciągi. Dodam, że widziałam okaz, który żył w doniczce, w której była mała garstka ziemi a reszta… jego korzenie – i żył tak przez pół roku 😱😱😱😱.
Supermoce:
1) Oczyszcza powietrze*
2) Nawilża

Wiecej o zamiokulasie: http://ogrodniktomek.pl/2013/03/zamiokulkas-zamiolistny-zelazna-roslina-pokojowa-dla-poczatkujacych-ogrodnikow/

*http://earthnewworld.com/wordpress/?p=1106

Oczywiście to nie koniec listy :). Jeśli ktoś z Was „zajawił” się na rośliny do biura i chciałby jeszcze bardziej zgłębić temat – polecam zainteresować się np. palmami chameodorami czy bluszczami :). Są bardziej wymagające – ale odpłacają „w naturze”.
Koniecznie dajcie znać w komentarzach co myślicie o kwiatach na biurku/ w przestrzeni z której pracujecie zdalnie :).
Na zakończenie – moja prywatna dżungla w trakcie tworzenia ;).

Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej o filtrowaniu powietrza przez rośliny polecam artykuł Ogrodu Łobzów.




Dodaj komentarz

Your e-mail will not be published. All required Fields are marked